Smartwatch a fizjologia
O samopoczuciu mówią nam sygnały płynące z ciała. To organizm daje nam znać, że jesteśmy zmęczeni (i powinniśmy odpocząć), że jesteśmy głodni (więc powinniśmy coś zjeść) albo że zbyt długo pozostawaliśmy w bezruchu (dlatego warto rozprostować kości). Tą intuicją obdarzone są wszystkie organizmy żywe.
Niestety coraz częściej zamieniamy naszą przyrodzoną intuicję na wskazówki, jakie daje nam smartwatch.
Gdy zbyt długo nie zmieniamy pozycji, zegarek zachęca nas do ruchu. Zlicza też nasze kroki. Jesteśmy usatysfakcjonowani z dnia, w którym byliśmy szczególnie aktywni fizycznie. Ale czym jest spowodowane nasze zadowolenie? Przyjemnym pulsowaniem mięśni i wydzielaniem się odpowiednich hormonów czy medalami za aktywność, które wyświetliły się na ekranie zegarka?
Zegarek potrafi też analizować nasz sen i przedstawić nam wyniki tej analizy w przystępny sposób. Dzięki temu wiemy wszystko o strukturze naszego snu. Czy ta wiedza jest nam potrzebna? Co się stanie, gdy co dzień budzimy się wypoczęci, a zegarek nagle nas uświadomi, że ten sen daleki jest od doskonałości? Czy zmienimy nasze nawyki w pogoni za perfekcyjnym snem? Czy uda nam się ten cel osiągnąć? Komu służy takie działanie? Nam czy technologii? A może producentom melatoniny w tabletkach, filtrów niebieskiego światła i specjalnych rolet?
Możemy też drobiazgowo spowiadać się z każdego posiłku i z każdej przekąski, patrząc na ekran ze strachem, jak przyrasta nam liczba kalorii, by potem z ulgą – podczas aktywności fizycznej – przyglądać się, jak te kalorie topnieją. Oceniać, czy danego dnia mamy jeszcze zapas dopuszczalnych kalorii i możemy coś zjeść, czy może wręcz przeciwnie – przekroczyliśmy limit i musimy naprędce spalić nadmiarową energię. To wszystko w całkowitym oderwaniu od mechanizmów głodu i sytości, w jakie wyposażyła nas natura...
Sen jest po to, aby wypocząć i efektywnie spędzić dzień. Warto, aby nas dobrze regenerował.
Jedzenie jest po to, aby dać nam energię do działania. Dobrze, jeśli jest wartościowe.
Ruch jest (powinien być) nieodłączną częścią naszego życia. Może też być świetnym sposobem spędzania wolnego czasu.
Jedzenie, sen i ruch są ważne i potrzebne, ale nie mogą stać się celem samym w sobie. To jest fizjologia. Nie możemy wszystkiego liczyć, mierzyć, analizować i porównywać. To nienaturalne zachowanie, które odciąga nas od prawdziwego życia.